«Jak ty zmieniony, spojrzyj, o Agneli!

Ni w dwóch, ni jeden!» Już ich obie głowy

Stały się jedną, patrzącym się zdało,

Że gad i człowiek tworzył jedno ciało:

Ze czterech ramion dwa tylko zostało;

Brzuch, tułów cały, lędźwie i golenie,

Tworzyły widok cudacki i nowy,

Takie potworne było przemienienie!

I kształt przyrodny tak przeobrażony,

Chwiejąc się krokiem w te i owe strony,