Przemiano moja, te obie zarumień,

Dwóch natur wobec siebie, których ciało

Gotowe było zmienić treść swą całą.

Tak z człekiem gad się przeobrażał srogi,

Gad szczepał390 ogon swój na dwie odnogi,

A duch potężnie ścisnął obie nogi,

Że ich złączenia nie dojrzałbyś śladu.

I w kolej ogon rozszczepiony gadu

Przybierał kształty wzięte od człowieka,

Ten z siebie ciało, a ten łuskę zwleka: