Podniosłem głowę; nad poziom opoki,
Zda się z jej gruntu, tłum wieżyc wyrasta,
Dlatego rzekłem: «Widzę mur wysoki,
Mistrzu, jakiego to widok jest miasta?»
A mistrz: «Tyś w błędzie, bo patrzysz z daleka,
Gdy przyjdziesz bliżej, uzna twa powieka,
Jak oddalenie fałszuje zmysł wzroku,
Więc trochę więcej przyspiesz twego kroku».
Wziął mnie za rękę i czule ją ściska,
I mówi: «Nim ten przedmiot ujrzysz z bliska,