Dzika, nam obca, z jego dumnej gęby,

Dla której słodsze niestosowne psalmy.

Mój wódz doń mówił: «Nieroztropny duchu!

Zadmij w róg, niech się rozlega w twym uchu

Łowczy dźwięk rogu; jeśli tobą miota

Gniew albo inna namiętność żywota,

Ulgi twej męce szukaj w jego brzmieniu:

Patrz, on z twej szyi zwisa na rzemieniu,

Który ogromną twoją pierś oplata».

Potem rzekł do mnie: «Patrz, to duch Nemroda487,