Znowu ku górze zwracały się cienie,
Tam gdzie pociąga rozum naszą wolę569;
Ja się zbliżyłem do wodza wiernego,
Czyżbym tę podróż mógł odbyć bez niego?
On zda się czegoś żałował jak grzechu570;
O czysta duszo! jak lada zboczenie
Goryczą bodzie twe czułe sumienie!
Gdy zwolnił pochód nagłego pośpiechu,
Co odejmuje ruchom ich powagę,
Myśl moja śmielej zwróciła uwagę