Jak stać niechcący przez lenistwo leży.
Z nich jeden zgięty jak trzcina złamana593,
Rękoma oba objąwszy kolana,
Siedział, trzymając na nich twarz schyloną.
«Mistrzu mój!» rzekłem: «daj jeden krok wsteczny
Patrz, ten duch więcej zda się być niedbały,
Niżby w lenistwie miał siostrę rodzoną».
Duch spojrzał na nas, wzrok ukosem toczy,
Niżej swych kolan podniósł na nas oczy
I rzekł: «Idź wyżej, jeśliś tak waleczny!»