Przyszedłem z grotem uwięzłym w mej szyi

I tam, krwią z rany brocząc po dolinie,

Skonałem w ustach z imieniem Maryi.

Co powiem, odnieś ludziom prawdę całą;

Gdy ducha mego przyjął anioł boży,

»Ty mi go bierzesz?« tak szatan się sroży.

»Gdy duszę jedną odkupił łzą małą,

Do mnie należy jego trupie ciało«.

Wiesz, gdy wilgotna mgła pierzchnie ku słońcu,

Owiana chłodem w podobłocznej sferze,