Ile pamiętam, rzekłeś w twoim dziele,

Że prośba niebios wyroków nie wzrusza617,

A tu mię o to każda prosi dusza.

Czyż więc nadzieja ich ma być daremna,

Czy tylko dla mnie myśl twa była ciemna?»

A mistrz mi na to: «I myśl moja jasna,

I ich nadzieja bynajmniej nie myli.

Rzecz tylko zdrowo rozważyć potrzeba.

Iści się bowiem, nie zmienia sąd nieba,

Gdy miłość za nich spełni w jednej chwili,