Była godzina, w której żeglarzowi

Tęsknota serca pamięć dnia odnowi646,

Gdy do przyjaciół mówi: Bądźcie zdrowi!

Godzina, w której oko łzy nie wstrzyma,

Płynącej z duszy nowego pielgrzyma,

Gdy dzwon wieczorny słyszy niespodzianie

Smutnie dzwoniący jak na dnia skonanie:

Gdy ja na śpiewy mało dając ucha,

Spostrzegłem w tłumie stojącego ducha,

Co dłonią błagał tłum o posłuchanie.