Duch złożył, podniósł w górę ręce obie,

Patrzając na wschód, jak gdyby w tej dobie

Mówił do Boga: Tyś mój Pan na niebie!

Te lucis ante, z jego ust pieśń brzmiała647

Pobożnie, taką słodką nutą wiała,

Że myślą, duszą wyszedłem sam z siebie.

Za nim tłum duchów całym chórem nucił

Ten hymn i oczy na gwiazdy wywrócił.

Tu, czytelniku, utkwij w prawdę oczy,

Zasłona lekka, przejrzysz w jej przeźroczy648.