Siedem P krwią mi wypisał na czole
I rzekł: «Tam idąc, zmaż wszystkie litery».
Jak popiół lub jak ziemia upalona
Podobnej barwy kryła go opona
I wnet dwa klucze dobył spod jej poły,
Jeden był złoty, drugi srebro-szczery669.
Wprzód białym, w kolej żółtym wiercił zamek,
Aż drzwi wzruszone zaszczękły od klamek.
Czułem się w sobie rzeźwy i wesoły.
— «Jeden z tych kluczów gdy źle wierci piorem,»