Komu jej straży sam Bóg nie powierza680.
Lud bieżał tłumem przed arką przymierza,
Siedmiu chórami dwa mi zmysły kłóci,
Między Tak, nuci, i Nie, on nie nuci.
I dym kadzideł w podobne złudzenie
Wtrącił dwa zmysły, wzrok i powonienie,
Taka w nim prawda była rzeczywista!
Od długiej sukni z połą zachyloną,
Wodząc rej tańca pokorny Psalmista681
Przed ową urną biegł błogosławioną,