Pod jej zasłoną widzę rzekę Arnę».

A drugi rzekł doń: «Dlaczego nazwisko

Ukrył tej rzeki jak na pośmiewisko?»

Cień zagadnięty na to odparł żywo:

«Nie wiem, lecz żadne nie będzie w tym dziwo,

Gdy takiej rzeki nazwisko zaginie.

Bo od jej źródła, kędy Apeniny,

Od których morzem odcięte Peloro743,

Toną w powietrzu jako obłok siny,

Aż do jej kresu, gdzie powraca szkody