W kolej zstępując korytem pochyłem,

Spotyka małe kundle, które warczą,

Więcej niż siły na ich wark wystarczą:

Ze wzgardą do nich obraca się tyłem

I szybko płynie; im bystrzej przecieka

Ta nieszczęśliwa i przeklęta rzeka

Wita psy, co się mianują wilkami;

Potem głębszymi werznięta brzegami,

Spotyka lisy, co chytrzy i zdradni

Odwietrzą łatwo przynętę w zapadni.