Rad prorokuję, choć wobec słuchacza,

W korzyść mu pójdzie widzieć obraz czasu,

Jaki duch prawdy przede mną roztacza.

Widzę synowca twego, bohatera746,

Który tych wilków staje się myśliwcem;

Rzęże jak bydlę, ścierw ich kupczy żywcem,

Biorąc im życie sobie cześć odbiera.

Wychodzi krwawy ze smutnego lasu747,

Który od dzisiaj wyschłych aż do rdzeni

Drzew i za tysiąc lat nie zazieleni».