A rozum jeszcze więcej wykrzywiony,

A był ze złego związku urodzony».

Czy na tym zmilkła ucięta rozmowa,

Nie wiem, bo duch był ode mnie daleko:

Rad zatrzymałem w pamięci te słowa.

On, moja tarcza, moc w każdej potrzebie,

Przemówił do mnie: «Obróć się tam twarzą,

Patrz, jak dwa duchy idąc koło ciebie,

Bodą lenistwo słowami i gwarzą:

Lud, co przez morze suchą przeszedł nogą819,