Ciężko lenistwem zgrzeszywszy przed Panem,

Nie złożył swoich kości nad Jordanem.

Ci się niemęską znikczemnili trwogą,

Co Eneasza w pół drogi odbiegli,

Gdy sycylijski piękny ląd postrzegli».

Kiedy sprzed oczu zniknęły te cienie,

Jedna za drugą biegły myśli czynne,

A z tych się snuły nowe myśli inne;

I tak wirując nieustannym kołem,

Nieznacznie w senne zlały się marzenie,