Aż rad zamknąłem oczy i usnąłem.

Pieśń XIX

(Widzenie rozkoszy doczesnych i łaski. Krąg V. Skąpcy i marnotrawcy. Piąty poranek drogi. Czwarte P znika. Papież Hadrian V.)

W godzinie, kiedy gasnące dnia żary,

Wystygłe zimnem ziemi lub Saturna,

Księżycowego już nie grzeją chłodu:

Gdy geomanta820 swoje szczęście czyta

W gwieździe, co jemu wybłyska od Wschodu

W chwili przedświtu, nim zorza bezchmurna

Rozwidni wkrótce gościniec nieb szary;