Od brzegu prawej trzymajcie się strony».
Poeta pytał, a duch odpowiedział;
Z tych słów poznałem, że duch i połowy
Wieści, skąd idę i dokąd, nie wiedział.
Ja do ócz mistrza obróciłem oczy,
Mistrz na chęć moją przyzwolił ochoczy,
Czym ośmielony poszedłem do ducha,
Którego z pierwszej poznałem przemowy,
Mówiąc: «Gdy we łzach dojrzewa twa skrucha,
Bez której żaden duch z grzechu nie wstanie,