Imię jej dało tytuł mej rodzinie:

W miesiąc poczułem, w tak niedługim czasie,

Jak ciężko chodzić w płaszczu barankowym

Temu, kto nie chce zaszargać go w błoto:

Ciężar mu inny jak puch lekki zda się.

Skrucha ma była, niestety, leniwa!

Będąc pasterzem chrześcijańskich ludów,

Poznałem, marność życia jak fałszywa,

Jak marny jego cel starań i trudów;

Widziałem, jak tam troska sercem miota,