Co mnie na wieczne wygnanie skazało867».

«Jak to?» duch mówił, «Cóż wasz pośpiech znaczy,

Gdy was tam wyżej Bóg przyjąć nie raczy.

Kto was prowadził tak wysoką skałą?»

A mój mistrz: «Znaków gdy ujrzysz niemało,

Jakimi Anioł znaczył go na czole868,

Przyznasz mu prawo być w wybranych kole,

Że przed nim niebios rozemknie się brama.

Lecz gdy mu życia nić niedoprzędzioną

Prządka nie zwiła jeszcze na wrzeciono,