Góra ta drżeniem wtenczas się porusza,

Gdy oczyszczona ze zmaz wstaje dusza

I wzlata wyżej, głośno, potem ciszej,

Jej wniebowzięciu ten krzyk towarzyszy872.

Wola jest tylko próbą oczyszczenia,

Dusza gdy siebie ze swych zmaz wyzwoli,

Wola ją bodzie, że swój pobyt zmienia873;

Tak duch używa sprawiedliwej woli.

Duch rad by zbliżyć chwilę wyzwolenia,

Lecz żądza skruchy na to nie przyzwoli;