Pieśń XXII

(Stacjusz i Wirgiliusza Ekloga 4. Krąg VI. Żarłocy, głodni, leżący pod drzewem życia. Piąte P znikło.)

Wprowadzający nas w krąg szósty góry,

Znak z mego czoła zmazawszy skrzydłami,

Już był odleciał anioł białopióry.

W sprawiedliwości zatopionych cieni,

Zwróconych do niej wszystkimi żądzami

Cały chór mówił nam: «Błogosławieni880»

I na tym słowie «łaknący» głos słodki

Zamilkł, i reszty nie domówił zwrotki.