Że z tobą spieszno iść mi po tej skale.
Jeślim mój język rozwiązał za wiele,
Przebacz mi, odtąd jako przyjaciele
Nawzajem z sobą mówmy poufale.
Mogłali881 zgrzeszyć łakomstwem twa dusza,
Którą zmysł piękna zachwyca i wzrusza
Tak ukształcony przez ciebie?» Te słowa
Wzbudziły lekki uśmiech Stacyjusza.
Wtem odpowiedział: «Szczerość mię nie drażni,
Widzę w niej drogi znak twojej przyjaźni.