Tak i Foreze za trzodą szczęśliwą,

Z tyłu, opodal szedł za mną leniwo,

I mówił do mnie: «Kiedyż cię zobaczę?»

— «Nie wiem,» odrzekłem «jak żyć będę długo,

Lecz w chęci rad bym tu pielgrzymkę drugą

Odbyć co prędzej: bo moja kraina,

Gdzie pędzą życie z dnia na dzień tułacze,

Smutna jest, bliska grozi jej ruina».

«Idź!» rzekł «już widzę zwierzę, jak Donata930,

Ogonem wlecze w otchłań zatracenia,