Jak kiedy jazda na jazdę naciera,
Jeździec rycerskim uniesion zapałem,
Z szeregu naprzód pomyka się cwałem,
I cześć pierwszego natarcia odbiera;
Foreze od nas wielkim skoczył krokiem.
Jam tylko z dwoma pozostał na drodze,
Oba tak wielcy w poezyi wodze931!
Gdy już nie mogłem doścignąć go okiem,
Tak jak ścigałem myślą jego słowa,
Spostrzegłem, oto stała jabłoń nowa,