Mistrz dobry mówił często na pół z trwogą:

«Strzeż się, ostrożnym bądź moją przestrogą».

Słońce padało mi na prawe ramię955,

Opromieniony słońcem zachód cały

Błękit swój zmienił w jeden obłok biały.

Tłum dusz idących widząc, że się łamie

Od mego cienia blask więcej czerwony956,

Na to zjawisko poglądał zdziwiony.

I o mnie z tego powodu mówiły.

W kolej duch ducha pytał na przemianę: