W tym ogniu usta tak czułem spalone,

Że chętnie piłbym szkło warem stopione,

Takim upałem płomień mię dogrzewał.

A mistrz mnie ciesząc wesół i ochoczy,

O Beatrycze wciąż rozmowę toczy,

I mówił: «Zda się, już widzę jej oczy!»

Głos nas prowadził i nad nami śpiewał;

Wyszliśmy z ognia na schody odkryte.

Benedicti Patris mei, venite!979

Głos mówił z światła takiego, co przemógł