«Mój bracie, patrzaj i słuchaj» mówiła.
Wtem las jak wielki, od końca do końca
Blask nagły przebiegł; złudzona źrenica
Kazała wierzyć, że to błyskawica.
Lecz gdy ta szybko przepada jak wschodzi,
A blask ten coraz żywsze ognie niecił,
Którymi w końcu cały las oświecił1017,
Mówiłem w myśli: «Skąd ten blask pochodzi?
W powietrzu jasnym słodkie wiały śpiewy,
Wtedy ja z dobrej żarliwości ducha