Dziesięcioletnie gaszące pragnienie1085,
Że inne zmysły wtrąciły w uśpienie;
Oczy jak murem z dwóch stron zasłonione1086,
Na wszystko inne patrzyły bez troski:
Tak silnie uśmiech mojej pani boski
Ciągnął mnie do się dawnymi sieciami.
Wtenczas twarz moją gwałtownie rękami
Zwracały w lewo nimfy i mówiły:
«Oczy się jego zanadto wpatrzyły1087».
Stan przykry, jaki czujem w naszym oku,