Wstali na słowo, co z grobowych cieni
Budzi umarłych i wtenczas widzieli
Jak Eliasz, Mojżesz w obłokach zniknęli;
I jak ich mistrza, który w niebo wzlata,
Czerwona z białą zmieniła się szata;
Taki głos ze snu przetarł mi źrenice.
Widzę nade mną stoi pochylona,
Pełna współczucia niewiasta1105, to ona,
Co mnie pod skrzydłem swej czułej opieki,
Przeprowadziła dnem letejskiej rzeki.