Leśniczy podniósł znowu oczy i spojrzał na nią pełnym wzrokiem.
— Zapomnieć? — powtórzył. — Wiesz przecież, że nikt nie zapomina. Nie jest to kwestia pamięci.
Connie chciała zapytać: „Więc co?”, ale nie powiedziała tego. Natomiast rzekła bezbarwnym głosem:
— Powiedziałam Cliffordowi, że może będę miała dziecko.
Teraz spojrzał na nią naprawdę z zaciekawieniem, badawczo.
— Powiedziałaś to? — zapytał wreszcie. — A co on na to?
— O, Clifford nie ma nic przeciwko temu. Byłby naprawdę szczęśliwy, póki dziecko uchodziłoby za jego własne.
Nie śmiała spojrzeć na niego.
Mellors milczał przez długi czas, potem znowu spojrzał jej w twarz.
— Oczywiście nie wspomniałaś o mnie? — zapytał.