— Dzisiaj musimy wziąć w rękę bicze, nie miecze — rzekł Clifford. — Masy były od niepamiętnych czasów poskramiane i aż po kres wieków będą musiały być poskramiane. Obłudą i kpiną jest twierdzić, że potrafią rządzić sobą same.

— Ale czy ty nimi rządzić potrafisz? — zapytała Connie.

— Ja? O, tak! Ani mój umysł, ani moja wola nie jest okaleczała, a do rządzenia niepotrzebne mi nogi. Potrafię dokonać tego, co do mnie należy; bezwarunkowo. I daj mi syna, a będzie on umiał spełnić pod tym względem to, co do niego należy.

— Przecież to nie będzie twój własny syn, z twojej klasy panującej... albo może nie twój własny — szepnęła Connie.

— Nie obchodzi mnie, kto byłby jego ojcem, byleby był zdrowym mężczyzną o inteligencji co najmniej normalnej. Daj mi dziecko jakiegokolwiek zdrowego mężczyzny o normalnej inteligencji, a ja zrobię z niego najdzielniejszego Chatterleya. Nie o to idzie, kto nas płodzi, ale o to, gdzie nas postawi los. Postaw jakiekolwiek dziecko wśród klasy panującej, a wyrośnie w swoim zakresie na członka klasy panującej. Umieść dzieci królów i książąt wśród ludu, a staną się małymi plebejuszami, produktami masy. Jest to przemożny wpływ środowiska.

— W takim razie zwykli ludzie nie stanowią odrębnej rasy, arystokracja nie ma szczególnej krwi? — zapytała Connie.

— Nie, moje dziecko! Wszystko to są romantyczne złudzenia. Arystokracja jest funkcją, częścią przeznaczenia. A masy są inną funkcją i inną częścią przeznaczenia. Jednostka niemal w tym nie odgrywa roli. Kwestia polega tylko na tym, do czego się zostało spłodzonym i wychowanym. Nie jednostki tworzą arystokrację: idzie o funkcjonowanie arystokratycznej całości. I podobnie funkcjonowanie ludowej całości robi ze zwykłego człowieka to, czym jest.

— W takim razie pomiędzy nami wszystkimi nie ma wspólnego pierwiastka ludzkiego!

— Jak uważasz. Wszyscy musimy napełniać żołądki. Ale jeżeli idzie o miarodajne i decydujące funkcje, sądzę, że między klasami panującymi a podwładnymi istnieje przepaść, i to przepaść bezwarunkowa. Funkcje obydwu tych klas są sprzeczne z sobą. A funkcja charakteryzuje jednostkę.

Connie spojrzała na niego oszołomiona.