— I powinieneś unikać większych wysiłków fizycznych?

— Poniekąd.

Szła dalej w gniewnym nilczeniu.

— Czy nienawidzisz Clifforda? — zapytała wreszcie.

— Nienawidzę? Nie! Zbyt wielu spotykałem mężczyzn jego gatunku, aby mnie to mogło skłonić do nienawiści. Wiem z góry, że nie znoszę ludzi zbyt potulnych. Poprzestaję na tym.

— A jakiż to jest gatunek?

Connie zamyśliła się.

— Czy Clifford jest potulny? — zapytała.

— Potulny, a jednocześnie złośliwy. Jak większość takich ichmościów, kiedy się z nimi zetknąć.

— A sądzisz, że ty nie jesteś potulny?