— Mnie nie! Nie chcę, żeby mnie obmacywali swymi niemiłymi, zimnymi myślami, przynajmniej póki jeszcze jestem we Wragby. Mogą sobie myśleć, co chcą, gdy mnie tu już na zawsze nie będzie.
Leśniczy milczał. Potem zapytał:
— Ale Sir Clifford spodziewa się, że wrócisz do niego?
— O, muszę przecież powrócić — odpowiedziała.
I znowu zapadła cisza.
— I chciałabyś mieć dziecko we Wragby?
Otoczyła jego szyję ramionami.
— Jeżeli mnie stąd nie zabierzesz, będę chyba musiała — rzekła.
— Dokąd cię mam zabrać?
— Dokądkolwiek! Byle precz! Byle jak najdalej od Wragby!