— Kiedy?
— Oczywiście gdy powrócę.
— Ale jakiż sens ma w takim razie powrót? Po co dwa razy robić to samo, jeżeli cię już tu nie będzie? — zapytał Mellors.
— O, muszę powrócić. Przyrzekłam mu to! Przyrzekłam solennie. Zresztą powrócę w istocie do ciebie.
— Do leśniczego twego męża?
— To nie ma znaczenia.
— Nie? — Zastanowił się przez chwilę. — A kiedy zamierzasz wyjechać znowu? Ostatecznie? Kiedy dokładnie?
— O, nie wiem. Z Wenecji w każdym razie powrócę. A potem przygotujemy wszystko.
— Jak przygotujemy?
— Powiem wszystko Cliffordowi. Muszę mu powiedzieć.