— Wiesz, że wyjeżdżam w przyszły czwartek?

— Tak!

Teraz zamyśliła się. Wreszcie rzekła:

— A kiedy powrócę, będziemy z pewnością lepiej wiedzieli, czego się trzymać, prawda?

— O, na pewno!

Ta dziwna przepaść milczenia pomiędzy nimi!

— Byłem u adwokata w sprawie mego rozwodu — rzekł Mellors głosem trochę wymuszonym.

Connie wzdrygnęła się lekko.

— Byłeś! — zawołała. — I co powiedział?

— Powiedział, że powinienem to był wcześniej zrobić. Teraz mogłyby powstać trudności. Ale ponieważ byłem w wojsku, przypuszcza, że wszystko pójdzie łatwo. Żeby mi tylko jej na kark nie ściągnął!