Stoi ta, co przykłada
Chłodne dłonie do czół”).
44. Jeśli ziarno zboża pada na ziemię i nie umiera, powinno rodzić dalej — nawiązanie: J 12,24: „Truly, truly, I say to you, unless a grain of wheat falls into the earth and dies, it remains by itself alone; but if it dies, it bears much fruit”. [przypis edytorski]
45. Świat pobladł od twego oddechu — w oryg. the world has grown pale with thy breath; cytat z: Algernon Charles Swinburne, Hymn to Proserpine. (After the Proclamation in Rome of the Christian Faith). Pełen wers brzmi: Thou hast conquered, O pale Galilean; the world has grown grey from thy breath (Zwyciężyłeś, blady Galilejczyku; świat poszarzał pod twym tchnieniem), w wierszu Swinburne’a świat poszarzał pod wpływem tchnienia zwycięskiego „bladego Galilejczyka”, tj. Jezusa. [przypis edytorski]
46. Absalom — postać biblijna, syn króla Dawida, słynny z urody, szczególnie z bujnych włosów. Kiedy jego przyrodni brat, Amnon, pierworodny potomek króla, zgwałcił rodzoną siostrę Absaloma, Tamar i nie został ukarany, Absalom kazał swoim sługom zamordować go podstępnie podczas uczty, a następnie zbiegł na dwór swego dziada, Talmaja, króla Geszur. Po trzech latach uzyskał zgodę Dawida na powrót do Jerozolimy, ale nie miał wstępu na dwór. Absalom zawiązał bunt przeciw ojcu, został w Hebronie obwołany przez swoich zwolenników królem i wkrótce zajął Jerozolimę. Kiedy doszło do decydującego starcia w lesie Efraima, wojska Dawida odniosły zwycięstwo. Absalom ocalał, lecz kiedy uchodząc po bitwie przejeżdżał pod dębem, zaczepił włosami o jego gałęzie, zaś jego wierzchowiec umknął: tak uwięzionego znalazł go jeden z dowódców wojsk Dawida, Joab i, wraz ze swymi sługami, zabił buntownika. Stało się to wbrew woli Dawida, który nakazał oględnie obchodzić się z synem. [przypis edytorski]
47. Słodsze niż powieki Junony — w oryg. „Sweeter than the lids of Juno’s eyes”; cytat z Opowieści zimowej (The Winter’s Tale) Shakespeare’a (akt 4, fragm. wypowiedzi Perdity, w tłum. S. Rossowskiego: „fiołki, ciemne wprawdzie, / Lecz powabniejsze od powiek Junony”). [przypis edytorski]
48. Niepokalana, cicha oblubienico pokoju — w oryg. „Thou still unravished bride of quietness”; początkowy wers Ody do greckiej urny (Ode on a Grecian Urn) Johna Keatsa. [przypis edytorski]
49. j’adoube (fr.) — dostosowuję (formuła wypowiadana w szachach przy dotknięciu figury, jeśli nie wykonuje się jeszcze właściwego ruchu). [przypis edytorski]
50. Mrs Gaskell i George Eliot, i Miss Mitford — Elizabeth Cleghorn Gaskell, George Eliot (właściwie: Mary-Ann Evans) i Mary Russel Mitforell, popularne autorki angielskie ubiegłego wieku [tj. wieku XIX; red. WL]. [przypis tłumacza]
51. Ale przypominało to naprawdę raczej dżunglę Afryki Środkowej niżeli wieś angielską — w oryginale po tych słowach następuje próbka wioskowych plotek przekazywanych przez panią Bolton: „Przypuszczam, że słyszał pan, że panna Allsopp wyszła za mąż w zeszłym tygodniu! Ależ jakże mógłby pan słyszeć o tym! Panna Allsopp, córka starego Jamesa Allsopp, tego od butów. Wiesz pan, że zbudowali dom w Pye Croft. Staruszek zmarł w zeszłym roku na skutek upadku; miał osiemdziesiąt trzy lata i był zwinny jak młodzieniec. A potem poślizgnął się na Bestwood Hill, na ślizgawce, którą chłopcy zrobili zeszłej zimy, i złamał udo. I to go wykończyło, biedny staruszek, szkoda. Wszystkie swoje pieniądze zostawił Tattie, chłopcom nie zostawił ani grosza. A Tattie, ile to, pięć, tak, zeszłej jesieni skończyła pięćdziesiąt trzy lata. I wie pan, że oni byli tacy kościółkowi, słowo daję! Ona uczyła w szkółce niedzielnej przez trzydzieści lat, dopóki nie umarł jej ojciec. A potem zaczęła się prowadzać z facetem z Kinbrook, nie wiem, czy go pan zna, starszym facetem z czerwonym nosem, raczej z dandysowatym, Willcockiem, który pracuje w leśniczówce Harrisona. Cóż, ma sześćdziesiąt pięć lat, prawdę mówiąc, ale można by pomyśleć, że to para gołąbków, kiedy się ich widziało idących pod rączkę i całujących się przy bramie: tak, albo jak ona siedzi mu na kolanach w wykuszu na Pye Croft Road, żeby każdy mógł ją zobaczyć. On ma synów po czterdziestce, a żonę stracił dwa lata temu. Że też stary James Allsopp nie wstał z grobu, bo przecież chował ją tak surowo! A teraz się pobrali i zamieszkali w Kinbrook, i mówią, że ona chodzi w szlafroku od rana do nocy, co za widok. Jestem pewna, że to okropne, jak te staruchy się zachowują! Są o wiele gorsi niż młodzi, to o wiele bardziej obrzydliwe. Według mnie to przez filmy. Ale nie można ich powstrzymać. Zawsze mówiłem: idź na dobry, pouczający film, ale na litość boską trzymaj się z dala od tych melodramatów i filmów miłosnych. W każdym razie dzieci trzeba trzymać z daleka! No i proszę, dorośli są gorsi od dzieci, a starzy biją wszystkich na głowę. Moralność! Nikogo to nie obchodzi. Ludzie robią, co im się podoba, i muszę przyznać, że jest im z tym o wiele lepiej. Ale teraz pokazują rogi, teraz w szybach zła robota, a nie mają za to pieniędzy. Narzekają okropnie, zwłaszcza kobiety. Mężczyźni są dobrzy i cierpliwi! Co oni mogą zrobić, biedaki! Ale kobiety, och, nie przestają! Chodzą i popisują się, dając datki na prezent ślubny dla księżniczki Mary, a potem, gdy widzą wszystkie wspaniałe rzeczy, które zostały podarowane, po prostu zachwycają się: kim ona jest, lepsza od kogokolwiek w świecie! Dlaczego Swan i Edgar nie da mi jednego futra, zamiast dać jej sześć. Żałuję, że nie zatrzymałam swoich dziesięciu szylingów! Chciałbym wiedzieć, co ona mi da? Tu nie mogę dostać nowego wiosennego płaszcza, mój tata ma podłą pracę, a ona dostaje całe furgonetki. Nadszedł czas, aby biedni ludzie mieli trochę pieniędzy do wydania, bogaci mieli je wystarczająco długo. Chcę nowy wiosenny płaszcz, naprawdę, a gdzie go dostanę? Mówię im, bądźcie wdzięczni, że jesteście dobrze odżywieni i dobrze ubrani, bez tych wszystkich nowych ozdób, których pragniecie! A oni na to: „Dlaczego księżniczka Mary nie jest wdzięczna za to, że chodzi w swoich starych łachmanach i nic nie ma?”. Ludzie tacy jak ona dostają całe furgonetki, a ja nie mogę mieć nowego wiosennego płaszcza. To cholerny wstyd. Księżniczka! Żeby zgnilizna tę księżniczkę! To nie ma znaczenia, że ma dużo, właśnie dlatego dają jej więcej! Nikt mi nic nie daje, a mam takie samo prawo jak każdy inny. Próżne gadanie o edukacji. To nie ma znaczenia. Chcę nowy wiosenny płaszcz, ale go nie dostanę, bo nie ma na to pieniędzy... To wszystko, na czym im zależy, ubrania. Nie mają nic przeciwko temu, by dać siedem czy osiem gwinei za zimowy płaszcz (córkom górników, przypominam) i dwie gwinee za letni kapelusz dla dziecka. A potem idą do Starej Kaplicy w kapeluszu za dwie gwinee, dziewczęta, które w moich czasach byłyby dumne z kapelusza za trzy funty i sześć pensów. Słyszałem, że podczas tegorocznego jubileuszu metodystów, kiedy zbudowano platformę dla dzieci ze szkółki niedzielnej, przypominającą trybunę sięgającą prawie sufitu, panna Thompson, która ma pierwszą klasę dziewcząt w szkółce niedzielnej, powiedziała, że na tej platformie będzie ponad tysiąc funtów w nowych niedzielnych ubraniach! Takie są czasy! Ale nie można ich powstrzymać. Mają bzika na punkcie ubrań. Chłopcy tak samo. Chłopcy wydają każdy grosz na siebie, ubrania, palenie, picie w Miners’ Welfare, wyjazdy do Sheffield dwa lub trzy razy w tygodniu. To inny świat. I niczego się nie boją, i niczego nie szanują ci młodzi, nie. Starsi mężczyźni są cierpliwi i dobrzy, pozwalają kobietom na wszystko. I do tego to właśnie prowadzi. Kobiety są prawdziwymi demonami. Ale chłopcy nie są tacy jak ich ojcowie. Nie poświęcają się ani trochę: wszystko robią dla siebie. Jeśli powiesz im, że powinni odłożyć trochę na dom, powiedzą: „Co się zachowa, co się da, ja idę się bawić, póki mogę. Na nic więcej nie chcę ciułać! Och, są bezwzględni i samolubni, mówiąc wprost. Wszystko spada na starszych mężczyzn, a to zła perspektywa dla wszystkich”. [przypis edytorski]