Prawo nakazuje wysłuchać i przeciwnej strony
5. Chyba jesteście, Ateńczycy, wszyscy zgodni w rozumieniu, że proces tyczy równie Ktezyfonta, jak i mnie, jako niemniej interesowanego. Ze wszystkich strat najboleśniejszą byłaby utrata waszej przychylności, zwłaszcza za sprawą osobistego nieprzyjaciela, tak jak zdobycie waszej przychylności będzie największym szczęściem. 6. O nie toczy się obecna rozprawa; dlatego usilnie upraszam was wszystkich, jak tu jesteście, o sprawiedliwe wysłuchanie mojej obrony na zarzuty, w myśl praw, które pierwszy ich autor, Solon316, z życzliwości dla ludu nie tylko uznał za stosowne spisać dla dodania im powagi, ale zażądał także zaprzysiężenia ich przez sędziów; nie zdaje mi się, żeby wam Solon nie dowierzał; 7. on nie widział możności przyjścia do słowa dla oskarżonego w obliczu zarzutów i oszczerstw, którymi oskarżyciel uprzedza na niekorzyść podsądnego umysły sędziów. Taka możliwość zachodzi jedynie, jeżeli każdy sędzia będzie lękał się uchybić czci boskiej, bez uprzedzenia przyjmie do wiadomości zastrzeżenia późniejszego mówcy, a użyczywszy bezstronnego posłuchania obu stronom, rozstrzygnie o wszystkim.
Rachunek z całego życia
8. Jedno widzę: mam tu dzisiaj zdawać sprawę z całego mego życia prywatnego i z całej mojej działalności politycznej; dlatego powtórnie chcę bogów wezwać na świadków i zanoszę w obliczu waszym modły do nich, ażeby przede wszystkim towarzyszyła mi z waszej strony życzliwość, jaką ja stale żywię dla państwa i dla was wszystkich, a dalej, by podyktowali wam wyrok, jaki wspomoże państwo i zjedna mu zaszczytną sławę, a podniesie pobożność wśród obywateli317.
Taktyka przeciwnika zmusza mówcę do dygresji
9. Gdyby Ajschines w swym przemówieniu nie wyszedł poza akt oskarżenia, i ja bym zaczął obronę od przedwstępnej uchwały. Tymczasem połowę mowy poświęcił na postronne wywody, i to przeważnie kłamstwa; stąd widzę się zmuszony i czuję się w prawie powiedzieć najpierw o tym kilka słów, ażeby nikogo z was te postronne wywody nie usposobiły niechętnie dla moich zastrzeżeń przeciwko samemu przedmiotowi skargi.
Egzamin polityczny wyprzedzi obronę życia prywatnego
10. Patrzcie, jaką prostą i słuszną odpowiedź dam na obelgi i potwarze, jakimi obrzucił moje życie prywatne. Żyłem wśród was; jeżeli jego zarzuty pokrywają się z waszymi spostrzeżeniami o mnie, nawet do głosu mnie nie przypuśćcie, choćby cała moja działalność polityczna zasługiwała na największe pochwały, ale powstańcie do potępiającego wyroku na mnie318; jeżeli zaś wiecie, żem o wiele lepszy odeń i z lepszych, i nie pośledniejszy — by nikogo nie dotknąć — od jakiegokolwiek przedstawiciela średniego stanu319, tak ja sam, jak i moja rodzina, nie wierzcie mu tedy i co do reszty (bo oczywiście zmyślił wszystko jednakowo), mnie zaś darzcie i nadal tą samą życzliwością, jaką zawsze dotychczas okazywaliście mi w wielu uprzednich procesach. 11. Przewrotna dusza z ciebie, Ajschinesie, aleś to pomyślał całkiem naiwnie, że ja dam spokój mojej działalności politycznej, a zajmę się twoimi wyzwiskami. No, ja tego nie zrobię — jeszczem nie taki tuman; ale zbadam twoje kłamstwa i oszczerstwa miotane na moją politykę, a potem dopiero, wedle woli obecnych, dotknę brukowej hecy, jaką urządziłeś na mnie w całej pełni swego temperamentu.
Hurtowy proces przeciw przygodnemu wnioskodawcy
12. Zarzutów o przewinienia jest wiele; za niektóre z tych przewinień przewidują prawa najcięższe kary. Tendencja procesu wskazuje na intrygę osobistego wroga, która obok innych objawów wyraża się w zuchwałych wyzwiskach i lżeniu. Gdyby istotnie zarzuty postawione miały być prawdziwe, państwo nie jest w stanie ani w przybliżeniu wymierzyć sobie sprawiedliwości. 13. Nie ma, dalibóg, Ateńczycy, zwyczaju w państwie ani nie odpowiada słuszności, ażeby przez intrygę i zazdrość wydzierać komu prawo do wystąpienia i przemawiania przed władzą ludową. Trzeba było przy każdym wykroczeniu przeciw państwu, na którym mnie wyłapał — a wydeklamował ich tu ponurą liczbę — zastosować kary przewidziane prawem, oddając mnie pod sąd drogą doniesienia karnego, jeżeli mnie przydybał na zbrodni kryminalnej, a drogą skargi o bezprawie, jeżeli widział, że wnosiłem ustawy przeciwne prawu. Byłby chyba pozwał mnie, gdyby spodziewał się przeprowadzić dowód, skoro może skarżyć Ktezyfonta z mojej przyczyny. 14. Jeżeli widział którekolwiek z przestępstw, jakie zarzuca mi teraz potwarczo, albo choćby inne jakie, toć są prawa na wszystko i kary, sądy i surowe wyroki na usługi wszystkich; dopiero wtedy zgadzałoby się oskarżenie z postępowaniem jego320, kiedy byłoby jasne, że tak postąpił i użył przeciw mnie tych środków. 15. Tymczasem wyminął równą drogę słuszności i wymknął się przed bezpośrednim dowodem, a po upływie takiego czasu zasypuje mnie zarzutami, kpinami i wyzwiskami. Komediant! Mnie oskarża, tego zaskarża, cały proces stoi pod znakiem jego osobistej nienawiści do mnie, ale nigdzie nie rozprawia się ze mną otwarcie321, tylko drugiego chce ograniczyć w prawach obywatelskich322. 16. Przecież w rzędzie wielu innych zastrzeżeń, jakie dadzą poczynić się w obronie Ktezyfonta, można bardzo słusznie, Ateńczycy, umieścić uwagę, że godziło się nam samym między sobą dociekać naszych nieprzyjaźni, a nie szukać sposobu pokrzywdzenia drugiego poza szrankami naszego turnieju. Jest to bezprawie w najwyższym stopniu.