PAN: Bo powiadają, iż kocha się tę, której się go oddało, a jest się kochanym przez tę, której się go weźmie.

KUBUŚ: Czasami tak, czasami nie.

PAN: A jak go straciłeś?

KUBUŚ: Wcale nie straciłem; przeszachrowałem po prostu.

PAN: Opowiedz mi coś o tej szacherce.

KUBUŚ: To będzie pierwszy rozdział Ewangelii św. Łukasza, litania samych genuit bez końca, począwszy od pierwszej aż do Dyzi na ostatku.

PAN: Która myślała, że jest pierwszą, a nie była.

KUBUŚ: A przed Dyzią dwie sąsiadki moich rodziców.

PAN: Które mniemały, że są pierwsze, a nie były?

KUBUŚ: Nie.