Tutaj Byk, zniżając głos, dodał: „Nikt nas nie słyszy; tedy, mówiąc szczerze, czy my byliśmy lepsi w ich wieku? Wiesz, jacy ojcowie są najgorsi? ci, co zapomnieli o błędach swej młodości. Powiedz, czy nam się nigdy nie zdarzyło przespać poza domem?”.

— A ty, Byczku, mój kumie, powiedz, czy nigdy nie trafiło się nam zadurzyć w spódniczce wbrew chęciom rodziców?

— Toteż ja krzyczę głośniej niż mnie boli. Rób tak samo.

— Ale Kubuś nie spał poza domem, przynajmniej nie tej nocy, jestem tego pewny.

— No, dobrze już, dobrze, jeśli nie tej, to innej. Zatem, nie masz urazy do chłopca?

— Nie.

— I gdy odejdę, nie będziesz się znęcał nad nim?

— Ani trochę.

— Dajesz słowo?

— Daję.