KUBUŚ: Nie... Zawsze ten sam! do śmierci się nie odmieni!
PAN: Któż zatem?
Kubuś nie odpowiedział na pytanie, pan zaś dodał: „Powiedz tylko, kto był ów człowieczek”.
KUBUŚ: Jednego dnia, dziecko siedzące opodal straganu matki krzyczało ze wszystkich sił. Matka doprowadzona do rozpaczy wrzaskiem rzekła: „Moje dziecko, czemu tak krzyczysz?”.
— Bo chcą, żebym powiedział A.
— A czemuż nie chcesz powiedzieć A?
— Bo skoro tylko powiem A, zaraz zechcą, żebym powiedział B...
Owóż skoro tylko powiem panu imię małego człowieczka, będę zmuszony powiedzieć i resztę.
PAN: Może.
KUBUŚ: Na pewno.