— Czy pannie kto zrobił przykrość?
— Tak.
— I któż jest ten niegodziwiec?
— Pan.
— Ja?
— Tak.
— I w jaki sposób?...
Zamiast odpowiedzieć, obróciła oczy na podwiązki.
— Jak to! — rzekłem — to dlatego panna Dyzia płakała?
— Tak.
— Czy pannie kto zrobił przykrość?
— Tak.
— I któż jest ten niegodziwiec?
— Pan.
— Ja?
— Tak.
— I w jaki sposób?...
Zamiast odpowiedzieć, obróciła oczy na podwiązki.
— Jak to! — rzekłem — to dlatego panna Dyzia płakała?
— Tak.