Pan Kazimierz poczerwieniał i zmieszał się na chwilę.

— Juścić, żem go kapkę oszukiwał, to prawda. Jeno afekt mi stoi za ekskuzę1066.

— Najczystszą. W pasji1067 tak jako na wojnie wszelaki fortel jest godziwy, byle przynaszał1068 wiktorię. Owóż, ja waszmości nie radzę tam chadzać, bo to wiktorii nie da, jeno soli jeszcze dosypie na ranę.

— Tak wacpani powiedasz? Ano, to ja zrobię lepiej. Tego momentu ruszam do wszystkich waszych wójtów, do wszystkich burmistrzów, do wszystkich Stu Mężów Rady. Opowiem im całą rzecz, będę wniebogłosy krzyczał o justycję1069. Czy to wolno tak więzić i katować niewinne sieroty?

— Nie rób tego waszmość. Te wszystkie wójty i burmistrze to amikusy1070 pana Schultza. Na jednej ławie z nim siedzą, o jeden respekt z nim stoją1071. Wszyscy w rumel1072 waszmości powiedzą, że nikt nie ma prawa wtykać nosa do familijnych dyferencji1073, abowiem ociec może, jako żywnie mu się podoba, karać nieposłuszne dziecko.

— Jaki ociec? Tandem do rozkazowania i tyranizowania to on ociec. A do miłowania to nie ociec, jeno zalotnik. Cóż to za jakaś filozofia? „Wacpanna bój się mnie, bo ja fater1074, ale wacpanna idź za mnie, bo ja nie fater”. Pfu! To jakieś luterańskie dystynkcje1075.

— Waszmość masz całką rację. Nikt nie zakontruje1076, że pan Schultz to tylko adoptowany ociec. A jednak z tym wszystkim waszmość u Magistratu przegrasz, bo zawdy swój za swoim trzyma.

— Ha! Jeśli tak wacpani suponujesz1077, to ja jeszcze lepiej zrobię. Sprowadzę tu moich kompanów. Cała Wodna Armata przyjdzie hurmem. Jak przypuścimy szturmik do Bursztynowego Domu, to nie ostanie kamienia na kamieniu, aż uprowadzim w tryumfie tę moją zaklętą królewnę.

Tu pani Flora zerwała się z czerwonej ławy, sama zaczerwieniona od przestrachu, podbiegła do pana Kazimierza i, kładąc dłoń na jego ręku, mówiła z przerażeniem:

— Czy waszmość sfiksowałeś? Na miłość boską, nie róbże takowych ekscesów! Niech panowie oficyjery zrąbią w mieście jedną cegiełkę, to zaraz będzie krzyk, że katoliki napadły na luterski dom, i całe miasto pójdzie na was ławą1078.