— ...i Wenerze198 — dokończył pan Kazimierz. — Co prawda, to prawda. Służęć199 ja tej bogini z ferworem200 i zabrałbym waszecin201 sztuciec jeszcze dzisia, cóż, kiedy w sepecik202 nie wlezie.

Mówiąc to, wziął jedną ze swoich rękawic i chciał niby wsunąć w nią puzdro, które oczywiście nie mogło się tam zmieścić.

Obaj się roześmieli, a podczas kiedy kupiec zamykał na powrót szufladę, Kazimierz mówił z niekłamanym zachwyceniem:

— Wielki z waści magister203 w tym rzemieśle204. Wie to cała Hanza i cała Korona205. Mnie nawet gadano, co król jegomość206 nieboszczyk do waści pisywał. Czy to może być?

— A może być, kiedy było. Ho! Nasz pan miłościwy to nie tylko był mądry König207, ale i mądry Kunstmeister208. Inne królowie, kiedy się sfatygują, to wyprawiają sobie turniery209, szlichtady210 i różne lusztyki211. A król Zygmunt nie — jeno siadał wonczas212 do warsztatu i dłubał sobie we złocie albo srybrze213 to kubeczki, to łańcuchy, to monstrancyje, i to nie dla żartu, ale rzeczy fein214, coby się ich i prawy215 Meister216 nie powstydał. Owóż217 jednego dnia przyszła mu takowa chęć, aby sobie zrobić Trinkbecher218 z czystego bernsztejnu, jeno nie wiedział, skąd wziąć tej substancji ani jak to się robi? Kazał tedy pisać do mnie, abym ja mu przysłał kawały, jakie mam najlepsze, i takoż w piśmie zapytował o nasze niektóre majsterskie sekreta. Jam tedy posłał i z sekretów onych się spuścił219, jako wierny sługa i poddany.

— I cóż król, zrobił ten kielich?

— Gadali mi panowie, co płynęli ode Warszawy, że zrobił i że tam wygrawował swój osobisty konterfekt220. Mówili przy tym, że i moim sekretom był rad221.

— Fiu! Fiu! To wasze222, panie konsul, w korespondencjach z królami! Felicytuję223!

I pan Kazimierz spojrzał na niego innymi oczyma, i odtąd zaczął go tytułować już nie „panem kupcem” ani „majstrem”, ale „panem konsulem” (bo tak u nas niekiedy z rzymska chrzczono rajców, którzy byli niezmiernie radzi owej nazwie).

— Co też to tych precjozów224 tutaj! — mówił, oglądając się dokoła. — Jakem żyw225, jeszczem nigdy tego cudownego electrum226 tyle na raz nie widział. Czy i w tej szafie takoż?