i jeszcze długo potem

gdy była już doszczętnie wybebeszona

2004/2005

Ustalmy fakty: pewien gość, który mnie czytał,

nie odmówił kielonka i zapaliliśmy

w kuchni, choć się nie paliło. I była gitara,

majonez na jajach i widok na przepompownie.

W sąsiednim pomieszczeniu oddawano się rozmowom.

Ustalmy fakty: zmieniłem pomieszczenie

i oto ktoś walczył z wieżą: „spójrzmy prawdzie