— Czy był ktoś?
— Nikogo nie widziałem, sir — odparł Cole.
— Co to za pokój? — zapytał Gold, wskazując na drzwi.
— To salon, sir.
— Proszę otworzyć.
Drzwi były otwarte.
— To dziwne — rzekł Parker.
— Co takiego? — spiesznie zapytał Gold.
— Te drzwi były na klucz zamknięte, gdy wychodziłem z domu.
— Czy ma ktoś jeszcze klucz?