I znowu Dick przeczytał:
— „Pożyczki pieniężne. Bank przyszłości pana Z. Rosenbauma35. Pożyczam sumy pieniężne od 100 do 100 tysięcy szylingów. Panie i panowie mogą liczyć na pewną dyskrecję. Osobisty podpis wystarcza.”
— Co to znaczy? — spytał H. O.
— To znaczy, że jest jakiś dobry człowiek, który ma mnóstwo pieniędzy i szuka biednych, którym by mógł przyjść z pomocą, pożyczając pieniądze. Prawda, Dicku? — powiedziała Dora.
— Naturalnie — potwierdził Dick.
H. O. rzekł, że pan Rosenbaum jest ogólnym dobroczyńcą.
— Dziwię się — powiedział Dick — że ojciec nie zwrócił się jeszcze do niego po pożyczkę.
— A może — rzekła Dora.
— Nie, nie uczynił tego na pewno, bo byśmy dostali od niego jakieś upominki.
Tymczasem Rex wskoczył na stół. Przewrócił farby, którymi malowała Ala. Dora pobiegła po ścierkę. H. O. umalował twarz i ręce zieloną farbą i bawiliśmy się, że jest chory na dżumę, a ja byłem magikiem arabskim i odczyniałem chorobę.