Kłamstwo?
uderza szpadą w próżnię
Masz! masz! — Ha, ha, ha! Przesądy, Podłości,
Kompromisy!...
uderza
Co, chcecie, bym wchodził w ugodę?
Nigdy, nigdy! — Ach! jesteś, Głupstwo, wiecznie młode!
— Wiem, że zduszą mnie wasze uściski padalcze;
Nic nie szkodzi: ja walczę! Ja walczę! Ja walczę!
robi olbrzymie młynki i zatrzymuje się, dysząc