Stał więc zmieszany, a nauczycielka roześmiała się i rzekła:

— Dobry człowieku, nie odpowiada wam, bo nie widziała poruszeń ust waszych, boście jej do ucha mówili! Powtórzcież teraz swoje pytanie, trzymając twarz prosto przed jej twarzą!

Nastawił się Grzegorz i powtórzył:

— Kontentna jesteś, że ojciec wrócił? Że już nie odjedzie?

Dziewczynka, która uważnie patrzyła mu na usta, gdy mówił, usiłując widzieć nawet ruch języka — odpowiedziała swobodnie:

— Bar-dzo kon-ten-ta je-stem, że oj-ciec wró-cił, że już nie po-je-dzie ni-gdy!

Ojciec zaczął ją gwałtownie ściskać i całować i zaraz, żeby się bardziej upewnić, zarzucił ją pytaniami:

— Jak się nazywa mama?

— An-to-nia.

— Jak się nazywa mała siostrzyczka?